Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 874 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ocena Mobilisu

poniedziałek, 22 czerwca 2009 22:18
Mobilis sp.z.o.o jest to przewoźnik rodem z Izabelina. Do mojego rodzinnego miasta czyli Bydgoszczy zawitał w 2008 roku od stycznia przejmując obsługę najdłuższej i najbardziej opłacalnej lini 69 łączącej Osiedle Błonie z Osiedlem Tatrzańskim. Mobilis odebrał tę linię Miejskim Zakładom Komunikacyjnym, które chciały aż 67 gr więcej od Mobilisu. Od 01.01.2008 wszystko miało wyglądać ładnie, pięknie i wspaniale: Bydgoszczan miały wozić niskopodłogowe Solarisy...Ale niestety tak się nie stało. Po przegranym przetargu konsorcjum Gros-Forbus-Henzago odwołało się od wyniku przetargu, więc z punktu widzenia formalnego Mobilis nie mógł podpisać umowy z ZDMiKP w Bydgoszczy (Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej) i jeździł z tzw. "wolnej ręki". Niepodpisanie umowy spowodowało również to, że nie mogli kupić 27 Solarisów Urbino 18. W zamian Mobilis zaoferował mieszkańcom Ikarusy 280, kupione od MZK, Jelcze M181 kupione również od Miejskich Zakładów Komunikacyjnych, 2 sztuki francuskiego autobusu Heuliez GX187, 2 MANy NGxx2 oraz MANy SL223. Czwartek 03.01.2008 to chyba najgorszy dzień Mobilisu - z powodu mrozów nie domagało 17 spośród 24 autobusów co spowodowało, że po mieście poruszało się tylko 7 pojazdów. Wg mnie m.in. tym wydarzeniem Mobilis zniechęcił do siebie mieszkańców. Poprzez nieumiejętne obchodzenie się z Ikarusami z kolei sprawił, że szybko one zostały zajechane. Efektem takiego niedomagania Mobilisu była decyzja ZDMiKP, że wszystkie bilety miesięczne na linię "69" działają jako sieciówka do dnia 18.01.2008. I tu nasuwa się pytanie jak ZDMiKP mógł powierzyć w 2008 roku obsługę "69" firmie Mobilis, która udowodniła, że nie jest należycie przygotowana do obsługi 69. ZDMiKP powierzył obsługę 69 Mobilisowi bo tylko oni chcieli jeździć, MZK nie miało nawet taboru na to by jeździć na 69, For-Bus z kolei musiałby sprowadzać autobusy (chcieli oni na 69 dać Mazy) Do tego w trakcie trwania procesu nie mogli wybudować sobie warszatu ani zajezdni bo nie mieli pewności czy będą jeździć dalej. Jednak nie zwalniało to ich z odpowiedzialności za bezpieczeństwo pasażerów. Otóż niektórzy kierowcy Mobilisu na samym początku pokazali, że ani nie znają realiów bydgoskich dróg to raz; a dwa nie wiedzą jak 69 jeździ; pamiętam, że trzy razy zwracałem uwagę kierowcom Mobilisu jak mają jechać. I tylko jeden powiedział "dziękuje"; reszta pokazała, że są prostakami. Do tego autobusy jeździły np. sunąc przegubem po asfalcie...kierowcy zahaczali o krawężniki, nie potrafili stawać w zatoczkach. W marcu 2008 sytuacja się nieco ustabilizowała, mam na myśli tu to, że na 69 przestały tak często wypadać kursy. Jednak styl jazdy niektórych kierowców nadal pozostawiał wiele do życzenia, do tego Mobilis dalej nie dbał o tabor.
W tej kwestii moja opinia jest taka: Mobilis nie potrafił przewidzieć zachowania For-Busu, które uważam za dziecinne, ale jednak odrobinę dbać o tabor i posiadać odpowiednich kierowców by im nie zaszkodziło. Autobusy w Mobilisie nie przechodziły tzw. OC (Obsługi Całodziennej) przez co można było w nich zginąć. Śmieszne wydaje mi się też, że miasto i ZDMiKP nie potrafiły zaprowadzić porządku z For-Busem, ale to inny temat.
  12.08.2008 nastąpiło oficjalne pożegnanie Heuliezy GX 187, Manów NGxx2 oraz tak zasłużonych dla Bydgoszczy - Ikarusów 280. Wtedy bowiem nastąpiło oficjalne podpisanie umowy między ZDMiKP a Mobilisem, oraz Mobilis również pokazał komplet Solarisów Urbino 18, które o godz. 14 zastąpiły stare wysłużone Ikarusy. Obsługa 69 wraz z przyjściem SU18 poprawiła się. Na koniec jeszcze przypomnę, że w sierpniu po upadku For-Busa Mobilis przejął linie 73 (Kapuściska-Łęgnowo-Stomil), 81 (Auchan - Tatrzańskie) i 92 (Rondo Grunwaldzkie - Lipniki - Murowaniec). Na dwie pierwsze linie przetarg wygrał w listopadzie, na 92 przetarg wygrało MZK. Na 73, 81 i 92 nie było jednak takich cyrków jak na 69. Choć raz na 92 kierowniczka wykazała się niedyspozycją: kazała opóźnionemu kierowcy 92 jeździć tak by do wieczora wyjeździć kilometry, przez co jeździł on wkółko i bez rozkładu... Jednak dalej mam do tej firmy zastrzeżenia: chociażby to, że nie dbają o swój tabor, niektóre wozy to już złomy kompletne mimo iż są w tak młodym wieku. Jeśli Mobilis czegoś z tym nie zrobi już za jakiś czas będzie mógł pożegnać się i z Solarisami. Brudne autobusy w środku i na zewnątrz... Moja opinia o Mobilisie jest taka: Gdyby chcieli toby mogli mieć lepiej zadbane wozy. Co więcej już na samym początku udowodnili, że nie są firmą godną zaufania; bo co jakiegoś pasażera obchodzi, że Mobilis procesuje się z For-Busem? Dla niego autobus ma podjechać na przystanek i zawieźć go do celu, inne sprawy go nie interesują. Mobilis też nie dba o wizerunek swojej firmy: ostatnio w jednym z ich autobusów nie było żadnej informacji kto linię obsługuje i do kogo zgłosić ew. skargi - kolejny minus dla Mobilisu. Jedyne co dobre jest w Mobilisie to to, że kierowcy mają obowiązkowe służbowe stroje (choć nie zawsze tego przestrzegają) ale co z tego, że kierowca ładnie wygląda jak autobus jest cały brudny? Zajechanie Ikarusów - kolejny minus dla Mobilisu. Początkowy styl jazdy kierowców - kolejny minus. Inną historią jest też to, że ZDMiKP Mobilisowi nigdy specjalnie nie dowala się do skóry... Kierowcy 69 wielokrotnie nie podjeżdżają na przystanki początkowe... Jak na razie Mobilis będzie woził Bydgoszczan na 69 do 2012 roku. Co dalej? Mobilis na pewno nie odpuści sobie walki o tę linię w 2012 roku, a za rywala na pewno będzie miał MZK. Jednak na prognozy kto wygra ten przetarg zaczekajmy gdzieś do lipca 2012. Ogółem nie lubię zbytnio Mobilisu, ale starałem się go tu dość obiektywnie ocenić.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Konstruowanie ustaw, a realna sytuacja.

poniedziałek, 09 lutego 2009 21:06
http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,6100436,Prawo_jazdy_na_autobus_nie_wystarczy_kierowcy.html - z tego artykułu wynika, że prawo jazdy kategorii D (dla przypomnienia D to kategoria na autobusy) nie wystarczy kierowcy aby móc wozić ludzi. We wrześniu 2008zmieniły się przepisy i aby móc wozić ludzi trzeba aż 9 tys. złotych na kurs uprawnień przewozu osób. Przez taką głupotę ministerstwa infrastruktury aby móc zostać kierowcą i wozić ludzi trzeba wydać około 12 tysięcy złotych, co jest kwotą niemałą. I właśnie ta kwota powoduje, że coraz mniej osób będzie robić kursy na prawo jazdy kategorii D. Ustawa, która weszła w życie we wrześniu sprawia, że kurs pozwalający na przewóz osób trwa zamiast 5 dni....280 godzin. Bezsensowność tej ustawy polega na tym, że przez koszta zniechęca się tym do zawodu kierowcy autobusu. Kadra kierowców autobusu już w tej chwili przeżywa dość poważne braki kadrowe, a kłopoty będą jeszcze większe. Kadra kierowców to w dużej mierze osoby w wieku między 40 a 60 rokiem życia z zarobkami nie przekraczającymi 2000 tys. zł. Przy takiej stawce nikt nie zadłuży się na kwotę ok. 12 tysięcy, do tego dodać fakt że raczej niewiele osób będzie stać na takie szkolenie, a ci których będzie stać to będą wybierali inny zawód. Od września 2008 wzrósł też minimalny wymagany wiek na kandydata na kierowcę to 24 lata. To kolejna bezsensowność tej ustawy. Kadra kierowców przeżywa poważne braki, a jeśli ministerstwo infrastruktury sądzi, że ta ustawa pomoże w usunięciu tych braków to jest w błędzie. Aby temu zapobiec (brakom) należy przede wszystkim zmniejszyć limit wieku z 24 na 21 lat, przywrócić stary czas szkolenia (5 dni) i nieco podnieść kierowcom pensje. W przeciwnym wypadku jedynym wyjściem będzie...finansowanie przez PUP (Państwowy Urząd Pracy) przynajmniej części kursu lub też liczenie na unijne fundusze. Jednak one wszystkiego nie załatwią. Bo sprawę załatwi jak wyżej napisałem skrócenie czasu kursu, podniesienie płac i usunięcie limitu wieku.
Alden
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Plagiat

wtorek, 23 grudnia 2008 22:44
Nie będę wdawał się tu w prawny aspekt czym jest plagiat, lecz pokrótce postaram się wyjaśnić czym on jest. Tak więc plagiat to kopia cudzej treści i przypisanie jej sobie, z punktu widzenia prawa jest to przestępstwo. Generalnie o plagiatach myślę, że są: a) złe, b) nieuczciwe - ktoś włożył w jakiś artykuł sporo pracy i tu się takiej osobie go kopiuje i jeszcze chamsko oraz bezczelnie przypisywać sobie cudzą pracę. W internecie takie zjawisko jest dość powszechne, szczególnie też wśród młodzieży, która interesuje się informatyką. O tyle o ile zainteresowanie informatyką nie jest złe, tak kopiowanie (często młodzież kopiuje artykuły od dużo więcej wiedzących od nich informatyków znających się na rzeczy i to dobrze) to czyste chamstwo i bezczelność. Jak można przypisywać sobie osiągnięcia dużo więcej wiedzących od siebie informatyków? To ma na celu popis przed kumplami "jaki to ja jestem mądry", jednak takie popisy są karalne. Tacy informatycy całymi latami zdobywali swoją wiedzę, a tu... nagle jakiś gówniarz potrafi to zniszczyć. Nie potępiam oczywiście pisania przez młodzież własnych artykułów nt. informatyki, byle była to praca samodzielna.
Alden
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Kłamstwa kościoła o Harrym Potterze.

niedziela, 23 listopada 2008 14:41
Temat jakże kontrowersyjny... bo dotyczy samego Harry'ego Pottera. Kościół potępił tę książkę, wyszukując wszelkich jej wad, a pomijając największe zalety obecne w tej książce - przyjaźń, miłość, wierność, czy chociażby zapomina też o święcie takim jak Wielkanoc, święcie ustanowionym przez Kościół. Jest to sprytna taktyka kościoła mająca na celu omamienie człowieka i nastawienie go na "nie", bez umiejętności konkretnego uzasadnienia. Jestem w stanie zrozumieć, że małe dzieci w Harry'ego Pottera przesadnie wierzą, dlatego najlepiej byłoby wprowadzić ograniczenie wieku dla czytelnika - od 16 lat. Wracając do samego sedna: Kościół, który tak przestrzega przed sektami w sprawie Harry'ego Pottera; również próbuje omamić mózg ludzki, choć nie tak brutalnymi technikami jak w sektach. Zgroza trafia człowieka gdy czyta http://www.kosciol.pl/article.php?story=20060103124235166 takie rzeczy. Tu postaram się odpowiedzieć na każdy argument swoim kontrargumentem:
1. Harry Potter nie jest żadnym długofalowym projektem mającym zmieniać kulturę. Jest on zwyczajną książką taką jak "Dziady" czy "Pan Tadeusz". Pojawia się tu niekonsekwencja ze strony kościoła - powinien doczepić się do "Dziadów części II" ponieważ są tam pogańskie obrzędy wywoływania duchów. Nie mam nic do samego dramatu narodowego, a raczej do zachowania Jednak kościół sobie nic nie robi z tych obrzędów. Kolejny dowód na to, że nawet w kościele panuje manipulacja.
2. Hogwart nie jest żadnym zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw, uroków, ideologii, rasistowskiej, ofiar krwi, obrzydliwości i opętania.. Jest fikcyjną szkołą, stworzoną przez J.K. Rowling. W książkach pani J.K. Rowling nie widziałem śladu rasizmu, czy obrzydliwości/opętania. No chyba, że obrzydliwością jest wygląd Lorda Voldemorta. Do kościoła: Harry Potter to tylko fikcja.
3. Otóż Harry Potter walczy ze złem, cała lektura od piątej części to są głównie zmagania Harry'ego ze złem. W żaden sposób nie staje się on podobny do Voldemorta i nie zostaje też przez niego opętany - Harry nieświadomie wnika w świadomość Voldemorta jest to tzw. legilimencja, ale działa to też w odwrotną stronę - gdy Voldemort odkrywa, że Harry ma wgląd w jego myśli próbuje go opętać i Harry musi uczyć się nauki obrony dostępu do swych myśli czyli oklumencji. W żaden sposób nie niszczy to jego osobowości. Kościół oczywiście sprytnie tu pominął, że Harry przez całą serię zmaga się z przeciwnościami losu i cierpieniami.
4. Świat ludzi wcale nie jest poniżany, a czarodziei gloryfikowany - w Harrym Potterze jest rozdział na mugoli (ludzi zwykłych, niemagicznych) i czarodziejów. Tylko ci źli czarodzieje uważają mugoli za gorszych. Pan Weasley chociażby bardzo lubi mugoli - daje to świadectwo tego, że czarodzieje chcą żyć w zgodzie z "normalnymi" ludźmi.
5. Po raz kolejny: Harry Potter to fikcja.
6. Oczywiście, że Harry Potter nie jest baśnią. Ale kłamstwem jest, że nie ma tam nikogo kto pragnie dobra. Czy gdyby tak było to Harry dążyłby do zniszczenia Lorda Voldemorta? Kolejny atak na Harry'ego Pottera ze strony kościoła.
7. Totalne bzdury, czytelnik nie jest pozbawiony umiejętności rozróżniania dobra od zła i nie wprowadza się tam zamętu intelektualnego. Właśnie kościół wprowadza człowiekowi zamęt w głowie i pokazuje jaki jest dwulicowy: z jednej strony każe chodzić do kościoła, nie kupować w niedzielę itd. a sami księża też często kupują w niedzielę czy jeżdżą drogimi samochodami...
8. Po raz kolejny powtarzam: Harry Potter to FIKCJA i nie wypełnia się młodego pokolenia świata, gdzie jest obecne tylko zło. Harry'ego los też nagradza dobrymi chwilami, mimo jego cierpień; co więcej Harry zachowuje się dojrzale jak na swój wiek.
9. Seria Harry Potter nie narzuca nikomu swoich własnych poglądów. Nie możemy J.K. Rowling obarczać winą za to, że ktoś zacznie latać na miotle.
10. W Anglii w kościele panuje inna wiara. Ale w żaden sposób nie jest ona wypierana przez serię Harry Potter, na potwierdzenie są słowa samej J.K. Rowling mówi, że często słyszy od dzieci podziękowania, ale jeszcze żadne dziecko nie podziękowało jej za oderwanie od religii czy sprowadzenie na drogę satanizmu. (źródło: wikipedia).
W sprawie Harry'ego Pottera kościół nie ma racji, jest to tylko ich wymysł mający na celu zaślepienie człowieka by nie sięgał po tą książkę, ale ma to też aspekt marketingowy - kościół jest po prostu zazdrosny o sukces jaki odniósł Harry Potter i o zyski z tej książki. W swoich wywodach nt. Harry'ego Pottera kościół i duchowni pomija też wątek taki, że Rowling dużo funduszy z Harry'ego Pottera przeznaczyła na cele/akcje charytatywne, które są często przez kościół organizowane.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Windows XP - usługi

wtorek, 30 września 2008 16:01
Windows XP Professional dla przeciętnego użytkownika chodzi z pozoru szybko i poprawnie. W tym wpisie opiszę usługi, które można wyłączyć (opcjonalnie). Każdą z usług możemy modyfikować przez: start-uruchom-services.msc. Aby wyłączyć usługę klikamy na nią prawym przyciskiem myszy - właściwości-typ uruchomienia-wyłączony. **
Oto usługi, które opcjonalnie można wyłączyć:
*  Aktualizacje automatyczne - usługa pobierania aktualizacji dla systemu Windows. Jeśli nie chcemy z niej korzystać wyłączamy ją.
* DDE sieci - spokojnie można wyłączyć.
* DSDM DDE sieci - jw.
* Host uniwersalnych urządzeń typu Plug and Play - opcjonalnie można wyłączyć, nie wpływa ona na bezpieczeństwo systemu.
* Menedżer sesji pomocy pulpitu zdalnego - jeśli nie korzystamy z pulpitu zdalnego (pulpit zdalny pozwala innemu użytkownikowi przez swój komputer widzieć nasz komputer) możemy tę usługę spokojnie wyłączyć. W przeciwnym wypadku musi zostać ona włączona.
* NetMeeting Remote Desktop Sharing - kolejna z usług zależnych od pulpitu zdalnego, jeśli korzystamy z pulpitu zdalnego o wyłączeniu nie ma mowy, bo ta usługa odpowiada za dostęp do naszego pulpitu przez innych użytkowników. W przeciwnym razie można spokojnie wyłączyć.
* Rejestr zdalny - jw.; usługa odpowiada za możliwość modyfikowania rejestru przez użytkowników zdalnych.
* Routing i dostęp zdalny - jw.; usługa odpowiada za routing w sieciach lokalnych (LAN) i rozległych
* Serwer - można spokojnie wyłączyć, jeśli nie udostępniamy w sieci plików i drukarek, co więcej wyłączenie tej usługi podnosi jakość bezpieczeństwa systemu.
* Telefonia - jeśli nie posiadamy modemu/rutera/liveboxa można spokojnie wyłączyć, w przeciwnym razie usługa musi ta zostać włączona, bo odpowiada za obsługę modemu/rutera etc.
* Telnet - opcjonalnie, usługa powiązana z dostępem zdalnym. Umożliwia ona użytkownikowi zdalnemu zalogowanie się na naszym komputerze.
* Urządzenie alarmowe - opcjonalnie można wyłączyć; usługa urządzenia alarmowego jest odpowiedzialna za powiadamianie wybranych użytkowników i komputery o alertach administracyjnych
* Usługa indeksowania - ma swoje zalety i wady. Zaletą jest szybsza możliwość wyszukiwania plików na dysku. Wadą jest np. zacinanie się filmów podczas oglądania. Można spokojnie wyłączyć.
* Usługa odnajdowania SSDP - jeśli nie mamy sieci domowej można spokojnie wyłączyć. Odpowiada za odnajdowanie urządzeń UPnP.
* Usługa przywracania systemu - przywracanie systemu zajmuje sporo przestrzeni dyskowej. Możemy spokojnie wyłączyć.
* Usługa raportowania błędów - odpowiada za raportowanie błędów do witryny MS. Nie radzę jednak używania raportowania błędów (beznadzieja). Wyłączyć.
* Usługi terminalowe - opcjonalnie można wyłączyć. Usługi terminalowe zezwalają wielu użytkownikom na łączenie się z komputerem.
* Zasilacz awaryjny (UPS) - jeśli nie mamy takowego, możemy spokojnie wyłączyć tę usługę.

** - Nie odpowiadam za ewentualne szkody lub wadliwe działanie systemu spowodowane skorzystaniem z tego poradnika.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Trolle

wtorek, 23 września 2008 12:55

Tak..w internecie jest pełno trolli. Troll to osoba nie potrafiąca stosować norm dobrego zachowania w życiu realnym, w życiu prawdziwym, sprytnie próbująca ominąć próbę odebrania go jako kogoś złego. Osobiście zetknąłem się z trollami na forum xp.net. Otóż trolle stamtąd nie tylko nie znają norm wyżej przeze mnie wymienione, ale też są przekonani o własnej nieomylności, brak szacunku dla użytkowników czy też - nieudzielanie innym pomocy. Do tego dostałem ostrzeżenie za to, że się postawiłem. Na forum xp.net panują tzw. układy - nawzajem się kryją. Dlatego przestrzegam przed rejestracją na takim forum.

Alden


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

RAM

piątek, 12 września 2008 17:02

RAM - każdy zorientowany w komputerach mniej więcej wie, o co chodzi. Ja jednak spróbuję przedstawić to zagadnienie z trochę innej strony. W skrócie pamięć RAM odpowiada za: przechowywanie w niej aktualnie uruchomionych programów, dane + wyniki pracy programów.

Pamięć o dostępie swobodnym, bo taka jest właściwie nazwa RAM (RAM wzięło się z ang. Random Access Memory) jest to rodzaj pamięci cyfrowej, zwana również pamięcią użytkownika. Choć nazwa sugeruje, że oznacza to każdą pamięć o bezpośrednim dostępie do dowolnej komórki pamięci (w przeciwieństwie do pamięci o dostępie sekwencyjnym, np. rejestrów przesuwających), to nazwa ta ze względów historycznych oznacza tylko te rodzaje pamięci o bezpośrednim dostępie, które mogą być też zapisywane przez procesor, a wyklucza pamięci ROM (tylko do odczytu), pomimo iż w ich przypadku również występuje swobodny dostęp do zawartości. Pamięć RAM jest tracona zaledwie w kilkanaście sekund po zaniku napięcia/zasilania, dlatego aby nie stracić danych wyniki pracy programu muszą być zapisywane na nośniku danych np. pendrive (pendrive to urządzenie pamięci Flash), twardym dysku itp. Jeśli są to programy używane przez system operacyjny wtedy automatycznie wyniki ich pracy są zapisywane do tzw. dziennika systemowego.
Źródło: Wiedza własna, częściowo wikipedia, art. RAM.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Cache i BIOS

piątek, 12 września 2008 16:43

Dzisiaj będzie krótko. Wyjaśnię tylko czym jest cache.
Edit: Wyjaśnię również czym jest BIOS.

Cache - jest to pamięć podręczna, gdzie ostatnio pobierane dane z źródła o wysokiej latencji (latencja tj. czas między wysłaniem żądania, a otrzymaniem odpowiedzi), i niższej przepustowości są przechowywane w pamięci o lepszych parametrach. Główne źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cache - tam jest też więcej na ten temat.

BIOS - to podstawowy system wejścia-wyjścia i jest on zapisany w pamięci stałej, w pamięci ROM (ROM skrót od ang. Read only memory czyli pamięć tylko do odczytu), zestaw podstawowych procedur pośredniczących w konfiguracji systemu operacyjnego i sprzętu. To w BIOSIE zapisane są ustawienia, które pozwalają bezpiecznie korzystać z komputera takie jak: temperatura procesora, płyty głównej etc. Wszystkie współczesne BIOSy są zapisywane w pamięciach Flash. Nazwa BIOS to skrót od angielskiego: Basic/Input/Outpot system. Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/BIOS


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (12) | dodaj komentarz

Komendy konsoli odzyskiwania

czwartek, 11 września 2008 0:38

Dzisiaj zajmę się jakże pożytecznym zagadnieniem - komendami konsoli odzyskiwania w systemie Microsoft Windows XP Professional.
Attrib - zmienia atrybut pliku/folderu. Dostępne parametry to:
+ : Dodaje atrybut
- : Usuwa atrybu
R: Atrybut tylko do oczytu (ang. Read only)
S : Atrybut systemowy
H : Atrybut ukryty
C : Atrybut skompresowany
Komenda dir pozwala podejrzeć wszystkie obecne atrybuty.

Batch - komenda uruchamia komendy z pliku wykonywalnego bat.

Bootcfg - jedna z ciekawszych opcji. Służy ona do modyfikacji/naprawy pliku boot.ini.

bootcfg /add: dodaje instalację Windows do listy startowej
bootcfg /rebuild: przeszukuje wszystkie dostępne instalacje Windows, z których można wybrać jaką chce się dodać.
bootcfg /default - jak nazwa mówi ustawia domyślny parametr startu danej instalacji Windows
bootcfg /list - pokazuje wejścia, które są aktualnie zlokalizowane w menu startowym
bootcfg /disableredirect - wyłącza przekierunkowanie w bootloaderze
bootcfg /redirect - wyłącza przekierunkowanie w boot loaderze określoną konfiguracją.
bootcfg /? - wyświetla pomoc

Chkdsk - sprawdza dysk w poszukiwaniu błędów; diagnozy chkdska konsola wyświetla w tzw. raporcie.
Chkdsk /p - Diagnozuje dysk w poszukiwaniu błędów i naprawia je, jeśli je spotka.
Chkdsk /r - lokalizuje tzw. bad-sectory czyli sektory, które są uszkodzone na dysku.

Diskpart - menedżer partycji, nie różni się niczym od tego wbudowanego w instalatora Windows

Fixboot - zapisuje nowy boot sector na partycji z systemem.

Fixmbr - naprawia Master Boot Record w skrócie MBR

W tym wpisie przybliżyłem jedynie niektóre z komend w konsoli odzyskiwania Windows 2000/XP/2003, pominięto tutaj kilka komend.
Alden


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

LAN vs Wi-Fi

wtorek, 02 września 2008 21:03

Tak..krótka charakterystyka dwóch technologii sieci komputerowych.

LAN czyli Local Area Network w skrócie LAN - jest najmniej rozległą postacią sieci komputerowej, zwykle jest ograniczona do kilku bloków na osiedlu czy też pojedynczego bloku. Technologie w sieci LAN są oparte m.in na przewodach np. światłowody lub kable miedziane etc. lub też urządzenia komunikacji radiowej (bezprzewodowe). W przewodowym LAN najczęstszą technologią jest Ethernet (Ethernet to standard sieci kablowej - po skrętce, lub światłowodzie), a w sieciach lokalnych bezprzewodowych najczęstsza technologia to tzw. Wi-Fi czyli potocznie radiówka. Wadą LAN-u jest np. niekiedy brak odporności na elektrostatykę np. w przypadku pójścia Ethernetu po drucie, a nie po świetle. Drugą wadą LAN są częste zawieszenia sieci w przypadku wolnych połączeń. Coś dla ciekawskich: http://sieci-lan.pl/
Wi-Fi - jest to zestaw standardów do budowy sieci bezprzewodowej, szczególnym zastosowaniem sieci Wi-Fi jest budowanie LAN-u opartego głównie na komunikacji radiowej czyli WLAN. Wi-Fi zostało wymyślone na potrzeby wojska. Technologie Wi-Fi są głównie wykorzystywane w laptopach (obecnie laptopy są wyposażone w karty sieciowe obsługujące Wi-Fi), zaletą Wi-Fi jest np. to, że można tą sieć zastosować w budynkach gdzie nie można założyć okablowania, czy też możliwość budowy sieci z dostępem do Internetu w domu lub biurze, pozbawionej plątaniny kabli. Wadami są np. - błędna konfiguracja Wi-Fi pozwala na spokojne włamanie do komputera, wykorzystywany w WiFi standard 802.11b i 802.11g wykorzystuje pasmo 2,4 GHz. W tym samym zakresie pracują takie urządzenia jak Bluetooth, kuchenki mikrofalowe, telefony bezprzewodowe, radary meteorologiczne, radiowa telewizja przemysłowa oraz wiele innych. Efektem może być zagłuszanie sygnałów WiFi i ograniczenie zasięgu hotspota, podatna na zakłócenia czy też sam fakt, że jest wolniejsza od innych.  Ciekawskim polecam http://pl.wikipedia.org/wiki/Wi-Fi (z tego artykułu na wikipedii napisałem część) oraz http://www.lanforum.net/


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

AMD Fusion

niedziela, 31 sierpnia 2008 14:11

Właśnie przeczytałem na wikipedii artykuł o AMD Fusion (http://pl.wikipedia.org/wiki/AMD_Fusion). Naprawdę zaciekawił mnie on i natchnął. A więc: AMD Fusion to nazwa kodowa wielordzeniowego procesora AMD, który jest projektowany przez inżynierów AMD (Advanced Micro Devices) i ATI (Array Technologies Incorporated, obecnie przejęte przez AMD).  AMD Fusion ma połączyć w sobie cechy procesora i karty graficznej w jednym układzie scalonym (zadanie bardzo trudne do wykonania, ale o tym za chwilę). Prawdopodobnie będzie on wydany pod koniec 2008 lub na początku 2009. Jednak nie należy się cieszyć za wcześnie. Połączenie procesora i karty graficznej w jedno wcale nie jest takie łatwe, ze względu na zupełnie inną budowę i funkcję karty graficznej i procesora, a także złożoności w budowach wielordzeniowych procesorów. Kolejne ryzyko to takie, że w przypadku spalenia jakiegoś układu czy nawet całej karty graficznej będzie miało to wpływ na działanie procesora, czyli po prostu koniec. O tyle o ile procesor wielordzeniowy, jest w stanie poradzić sobie bez jednego rdzenia tak karta graficzna nie jest w stanie poradzić sobie w przypadku jakiegoś jej uszkodzenia, dlatego sądzę, że również karta graficzna, która będzie w tym układzie scalonym z procesorem zostanie wyposażona w drugi rdzeń, aby w razie uszkodzenia jakiegoś z elementów jednego rdzenia mogła dalej chodzić. Jak procesor by się spalił to już nie wspomnę, że po ptakach. Mimo wszystko taki pomysł ma też dobre strony takie jak: zmniejszenie kosztu produkcji płyt głównych, bowiem jak procesor i karta graficzna będą w jednym układzie, nie będzie trzeba płyty głównej wyposażać w kartę graficzną, jest to jednak efekt długotrwały, bo tak będzie dopiero za kilka lat. Drugim dobrym efektem jest zwiększenie wydajności systemu, bowiem dzięki temu, że na jednym układzie scalonym znajdzie się i karta graficzna i procesor nie będzie wymagało to osobnych nakładów zarówno od strony procesora jak i karty graficznej (obecnie procesor przesyła dane do potoków pamięci karty graficznej i na odwrót), tylko wszystko pójdzie od razu razem. Kolejną dobrą wiadomością, która ucieszy głównie graczy jest to, że teraz nie będzie trzeba optymalizować ustawień karty graficznej przy mocnych grach. Czwartą pozytywną cechą tego pomysłu jest to, że przy dużym obciążaniu systemu, system przestanie pobierać dużo mocy procesora; w teorii powinien rozłożyć obciążenie równomiernie na kartę graficzną i procesor. I to chyba tyle. Należy pamiętać, że to jest tylko teoria, bo w praktyce nigdy nic nie wiadomo.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Jaki będzie Windows 7

sobota, 30 sierpnia 2008 13:10

Wprawdzie do wydania Windows 7 jeszcze daleko (ma to być przełom 2009 i 2010), ale już można próbować dokonywać spekulacji jaki będzie. Po klęsce jaką poniosła Vista Microsoft znalazł się "pod ścianą" - aby klienci dalej korzystali z jego produktów tym razem koncern z Redmond musi się naprawdę przyłożyć. Windows 7 ma być "nowością", jednak MS często rozmija teorię z praktyką. W Windows 7 ma zadebiutować tzw. "zamknięte środowisko", którego założeniem jest blokowanie każdego szkodliwego działania aplikacji dla systemu. Dopóki Windows 7 nie wyjdzie, nie można oceniać tego zjawiska.
 Kolejną nowością w Windows 7 ma być zastąpienie przycisku Menu Start, który jest obecny w Windows od systemu Windows 95. Windows 7 ma być także największą rewizją w dziejach Windows. Kolejną spekulacją krążącą wokół Windows 7 jest całkowite zastąpienie powłoki eksploratora Windows. Jak na razie Windows 7 nie wyszedł, a dostępna jest jedynie wersja Milestone 1, który testują beta-testerzy. Nie należy zapominać także o ekonomiczno-biznesowym aspekcie tej sprawy - jeżeli Microsoft się nie przyłoży era Windows dobiegnie końca szybciej niż to się może zdawać. Przede wszystkim już dzisiaj coraz więcej osób emigruje z Windows na Linux, jeśli Windows 7 zacznie dorównywać stabilnością i kompatybilnością Linuxowi wtedy na rynku komputerowym zrobi się bardzo ciekawa wojna - Windows vs Linux. Ona już trwa teraz, ale nie jest nasilona aż w tak mocnym stopniu. Poza tym userzy Windowsa podzielili się na dwie grupy: zwolenników XP i przeciwników Visty, jak i zwolenników Visty i przeciwników XP. Tak czy owak MS ma nóż na gardle i jeżeli się nie przyłoży nie zdziwie się jak firma z Redmond ogłosi bankurctwo.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Windows XP i Windows Vista

niedziela, 24 sierpnia 2008 21:06

Windows XP vs Windows Vista – podobieństwa i różnice.

 - logo Visty... ..i logo XP

Windows XP – system operacyjny Microsoftu wypuszczony na rynek w roku 2001, a konkretniej 25.10.2001, wcześniej znany pod nazwą Whistler. Głównym założeniem projektu Whitsler, który później przekształcił się w Windows XP było połączenie systemu do zastosowań domowych i profesjonalnych w jedno, co Microsoftowi się udało. Windows XP ukazał się głównie w 2 edycjach: Windows XP Home Edition do zastosowań domowych i Windows XP Professional do zastosowań bardziej profesjonalnych. Cechami systemu Windows XP są sprawy takie jak niskie zużycie pamięci RAM czy też dość wysokie jak na owe czasy wymagania sprzętowe (128 MB RAM to na owe czasy było dość dużo), jednak wiadomo jak to z komputerami – szybko zatarła się ta różnica. Wysokie wymagania odnośnie RAM-u dobijał fakt, że „goły” system Windows XP niezabezpieczony, pozostaje w sieci bezpieczny przez 4 minuty. Co więcej Windows XP miał duże problemy z obsługą USB w wersji 2.0 czy problemy z obsługą dużych, bo ponad 128 GB jak na owe czasy twardych dysków. Gwoździem do trumny, było to, że Windows XP po pierwsze zużywał dużo pamięci RAM, brak stabilności systemu, częste zawieszenia i restarty. Wydanie Service Pack 1 dla Windows XP dnia 09.09.2002 miało zakończyć ten czarny okres. Ale nie zakończyło, bo SP 1 jak potocznie nazywa się Service Packi nie naprawił wszystkich błędów. Naprawił wprawdzie obsługę twardych dysków i zużycie pamięci RAM, ale stabilność i kompatybilność, tego systemu nadal pozostawiały wiele do życzenia. Microsoft tym razem stanął na wysokości zadania i przyłożył się porządnie do drugiego zbioru poprawek dla Windows XP (Service Pack 2), który wyszedł 06.08.2004 i wniósł dużo zmian takich jak: centrum zabezpieczeń systemu Windows (okno, które zbiera informacje dt. stanu bezpieczeństwa systemowego czyli zainstalowanego oprogramowania antywirusowego + sprawność zapory internetowej), pop-up czyli technologia, która pozwala na blokowanie wyskakujących okienek, nowa zapora systemu Windows blokująca bardzo niebezpieczny formant Activex (Activex to niebezpieczny formant pozwalający na przekazywanie danych pomiędzy różnymi aplikacjami pod kontrolą systemu Windows). Kontrowersje wokół dodatku SP 2 dotyczyły głównie tego, że bardzo duże zmiany nastawione na bezpieczeństwo spowodowały kłopot z działaniem niektórych aplikacji, które zakładały mniejsze restrykcje ze strony systemu operacyjnego (osobiście nie spotkałem się jeszcze z jakąś aplikacją, która nie działałaby mi pod Windows XP). W lutym 2005 Mike Nash został spytany czy pojawi się SP 3 do Windows XP; pierwotnie SP 3 miała pojawić się w 2007, ale premierę przełożono na 2008 ze względu na skupienie się koncernu z Redmond nad Windows Vista i Office 2007. W trzecim dodatku dla Windows XP, który pojawił się 30.04.2008 wprowadzono zmiany takie jak: uruchomienie przystawki MMC 3.0, nowy sposób aktywacji systemu oraz dostęp do nowych sterowników + zwiększenie wydajności systemu. Krótko po premierze MS wycofał z Windows Update (Windows Update to usługa pozwalająca na aktualizowanie systemu) SP 3, ale nadal był on dostępny do pobrania na serwerach Microsoftu. Wycofanie było spowodowane problemem we współpracy Windows XP SP 3 z Dynamics Reital Management System. Ten sam błąd został odkryty w SP 1 do Windows Visty. Kolejnymi problemami spowodowanymi używaniem SP 3 były problemy z routerami (router to urządzenie, które rozdziela sygnał internetowy na kilka komputerów, aby można było mieć na nich dostęp do sieci). Ponadto nierzadko zdarzało się, że Service Pack 3 powodował konflikty z procesorami firmy AMD. Obecnie jednak wszystkie błędy związane z funkcjonowaniem SP 3 zostały poprawione lub usunięte. Podsumowując: Licząc lata testów Microsoft poświęcił aż 9 lat bo w 1999 zaczęto produkcję Windows XP, wtedy jeszcze pod nazwą kodową Neptune, aby system Windows XP stał się naprawdę systemem stabilnym i dobrym. Miał już być takim w momencie wydania czyli w 2001 roku, jednak wiele czynników spowodowało, że dopiero wydanie 2 Service Packów zadecydowało o tym jaki Windows XP jest teraz. 

 

Windows Vista – system operacyjny Microsoftu, następca Windows XP, wydany 30 stycznia 2007, wcześniej, a konkretniej do 22.07.2005 był jedynie znany pod nazwą kodową Longhorn.

 

Windows Vista w przeciwieństwie do Windows XP ukazał się w kilku edycjach: Windows Vista Home Basic (w skrócie HB) – najmniej zaawansowana edycja Visty, pozbawiona wielu funkcji i przeznaczona dla mało wymagających użytkowników domowych i graczy. Windows Vista Home Premium – ulepszona wersja Windows Vista Basic, edycja Home Premium (HP w skrócie) jest przeznaczona głównie dla graczy i użytkowników nieco bardziej multimedialnych, wyposażona w ciekawe technologie multimedialne (np. DVD authoring czyli tworzenie interfejsu płyt CD, DVD w formatach VCD, SVCD, mini DVD, które można wyświetlać w komputerze osobistym/odbiorniku telewizyjnym), Windows Vista Business – edycja porównywalna do XP Professional, przeznaczona dla użytkowników biznesowych czy profesjonalno - domowych, ma wbudowaną obsługę domen Windows Server, Windows Vista Enterprise – edycja skierowana do przedsiębiorstw, jej funkcje to połączenia Windows Visty Business z funkcjami wirtualizacji oprogramowania Microsoft Virtual PC, oraz zawiera system szyfrowania BitLocker Windows Vista Ultimate – połączenie wszystkich w/w edycji, posiada ich wszystkie cechy, jest to jak MS określa: „najlepszy wybór" dla ludzi, którzy chcą "jak najlepszych doświadczeń w używaniu systemu Windows Vista".

Nowością w Windows Vista jest interfejs Aero (mający dość spore wymagania sprzętowe), jednak są także dostępne style Aero Basic i interfejs klasyczny znany ze starszych wersji systemu Windows.

Głównym zarzutem krytyków Visty są jej wymagania sprzętowe (minimalne wymagania to procesor 800 Mhz, 512 MB RAM, karta graficzna SVGA o rozdzielczości 800x600, dysk twardy o pojemności 20 GB i 15 GB wolnego miejsca, napęd CD-ROM, zaś zalecane to procesor 1 Ghz, 1GB RAM, napęd DVD-ROM, karta graficzna posiadająca wymagania Aero m.in. obsługa Pixel Shader w wersji 2.0 i mająca 128 MB pamięci, urządzenie wyjściowe audio), interfejs Aero, który jest zdaniem krytyków zupełnie zbędny i także posiada niemałe wymagania (minimalne wymagania to 512 MB RAM, 32 bity/piksel, sprzętowa akceleracja graficzna obsługująca DirectX 10 [działa również dla DirectX9), przepustowość pamięci 1GB/s, możliwość rysowania ok. 1.5M trójkątów/s, karta graficzna używająca AGP [AGP to skrót od Advanced Graphics Port czyli rodzaj zmodyfikowanej magistrali PCI] i Pixel Shader 2.0. Następnym zarzutem jest pamięć RAM – mimo że jako wymagania minimalne Vista potrzebuje 512 MB, a zalecane 1 GB, to do wygodnej pracy potrzeba 2 GB; co więcej Vista zużywa tym więcej pamięci RAM im więcej jest jej jest w komputerze. Spore kontrowersje wzbudza także technologia ReadyBoost (jest to technologia, która wykorzystuje podłączoną do komputera przez port USB 2.0, kartę SD, CompactFlash lub pen drive jako cache. Funkcja ReadyBoost powinna być włączona przy posiadaniu od 512 MB do 1 GB RAM, bo wówczas przyspiesza ona działanie i uruchamianie systemu, jeśli posiada się więcej RAM funkcję tę można spokojnie wyłączyć (start-uruchom-msconfig i odhaczamy tą funkcję). Oprócz tego dodatkową kontrowersją dt. ReadyBoost jest to, że ReadyBoost potrafi inteligentnie odczytywać duże porcje pamięci wirtualnej z dysku twardego, natomiast mniejsze z pamięci flash. Podsumowując: ReadyBoost jest opłacalne przy mniejszej ilości pamięci o dostępie swobodnym (RAM) niż przy jej dużych ilościach (od 1GB wzwyż).

Następną kontrowersją jest jak przy każdym wydaniu Windows – problemy z kompatybilnością, tego systemu są olbrzymie, dopiero wydanie SP 1 przyniosło trochę popraw. Jednak dalej większość starszych urządzeń takich jak drukarki, rutery, skanery ma olbrzymi problem z działaniem pod Vistą, zainstalowanie odpowiedniego sterownika często okazuje się nieskuteczne, doprowadza do wielu konfliktów między systemem, a urządzeniem. Obecnie jednak producenci robią wszystko co w ich mocy aby wypuścić jak najszybciej sterownik, który będzie działał pod kontrolą Visty.

Jednak jest parę rzeczy, które można zaliczyć Viście na plus: stabilność, dzięki wbudowaniu UAC czyli User Control Account (UAC chroni przed rootkitami i zainstalowaniem niechcianego oprogramowania), Windows Defender (W końcu jakiś pożyteczny dodatek MS), czy też ciekawe technologie wbudowane dla użytkowników multimedialnych.

Vista jeszcze w wielu kwestiach nie dorównuje XP, jednak to do niej należy przyszłość, już krążą plotki o SP 2 do Visty.

 

 

Podobieństwa i różnice między XP, a Vistą.

 

Dwa z pozoru różniące się systemy – jednak łączy je wiele. Niektórzy po przeczytaniu charakterystyki Visty i XP zapewne sami wyłapią te podobieństwa i różnice.

 

Zarówno XP jak i Vista po wejściu na rynek były systemami koszmarnie niedopracowanymi. – w Windows XP problem z obsługą dużych twardych dysków czy USB, zaś w Viście - duże zużycie pamięci RAM, kontrowersyjna technologia ReadyBoost brak kompatybilności; cechą „wspólną” tych systemów były takie sprawy jak: problemy z obsługą urządzeń, kompatybilność, duże wymagania sprzętowe obu systemów (XP miał duże jak na swe czasy). O tyle o ile w XP już wszystko, a właściwie prawie wszystko zostało wyeliminowane (MS jeszcze nie wyeliminował i chyba nie wyeliminuje tego koszmarnego apletu dodaj/usuń programy czy defregmentatora dysku), tak w Viście wszystko dopiero podąża za naprawą. Vista SP 1 przypomina XP SP 1.

 

Przed chwilą była mowa o podobieństwach, teraz czas na opisanie różnić.

Do generalnych różnic tych dwóch systemów należy zaliczyć ich wymagania (w tej kwestii wygrywa XP), kompatybilność (kolejny punkt dla XP), stabilność (punkt dla Visty), wsparcie dla urządzeń (punkt i dla XP i dla Visty, bo XP lepiej wspiera starsze urządzenia zaś Vista ma lepsze wsparcie dla nowszych urządzeń), więcej edycji (punkt dla Visty), ciekawszy interfejs graficzny (dla bajerantów, więc punkt dla XP i Visty), technologia ReadyBoost (pkt dla nikogo). Vista i XP są systemami tak samo podobnymi jak i różnymi dla siebie, dlatego wybór, którego systemu chcemy używać powinien zależeć od naszego sprzętu.

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Nic tylko reklamy

sobota, 23 sierpnia 2008 15:16

Taaak..Niestety w telewizji w sobotę nigdy nic nie ma poza reklamami. Teraz już się nie dziwię wielu osobom, że nie płacą abonamentu KRRiTV bo po co płacić za coś co widzi już 100, 200 czy 1000 raz? Ja telewizję rzadko oglądam, a jak już oglądam to i tak nic nie ma. Jeszcze bardziej bulwersujące jest to, że dzisiaj jest w sobota. I co w telewizji? Te cholerne reklamy..Fierfek ;/ Normalnie z niektórymi pomysłami telewizji idzie oszaleć. Tyle, bo nie mam nastroju na pisanie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Ocena

niedziela, 17 sierpnia 2008 18:40

Teraz temat bardziej z pedagogiki. Mianowicie dotyczyć on będzie oceny; jej roli, tego czym ona jest itd. Najkrócej mówiąc ocena jest to cyfra, która ocenia osiągnięcia ucznia. W Polsce funkcjonuje sześcioskalowa skala ocen (6-celujący,5-bardzo dobry,4-dobry,3-dostateczny,2-dopuszczający,1-niedostateczny). Jednak cyfra wypisywana uczniowi przez nauczyciela np. ze sprawdzianu, nie odzwierciedla rzeczywistych jego umiejętności w danej dziedzinie. Cyfra jest bardzo umowna jeśli chodzi o ocenianie kogoś w danej dziedzinie np. w historii. To, że ktoś dostał ocenę niedostateczną np. z heraldyki (nauki o herbach) nie znaczy, że w ogóle się na tym nie zna, świadczy to tylko o brakach wynikających albo ze zwykłego lenistwa, albo z braku dokształcania w domu. Należy zapamiętać, że zawsze najwięcej wynosi się z lekcji, zaś zadania domowe mają sprawdzić właśnie to czy uczeń/klasa rozumie dany materiał i na tej podstawie pomóc nauczycielowi podjąć decyzję o kontynuowaniu materiału lub jego zaniechaniu. Sprawdziany mają z kolei na celu sprawdzenie pamięci ucznia, tego ile wyniósł ze wszystkich lekcji z danej dziedziny przerabianej na zajęciach. To właśnie m.in. sprawdziany kształtują pamięć. Szkolna wiedza na ogół się nie przydaje w życiu, ale to czy się przyda zależy od czynników takich jak: tego co chcemy w życiu robić, sytuacji etc. Matematyka wbrew pozorom przydaje się w życiu: uczy ona logicznego myślenia i to jej zawdzięczamy wysokie IQ, myślenie przyczynowo-skutkowe etc. Tak więc: ocena jest tylko najumowniejszą ze skal wyznaczania umiejętności. I to chyba tyle.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Media i sport

niedziela, 17 sierpnia 2008 18:22

Warto by zająć się kwestią mediów, a sportowców. Ale czemu warto..Ano dlatego, że jak wiadomo media mają skłonności zarówno do wywyższania jak i poniżania. Aspekt zachowań mediów pod tym kątem można rozpatrywać w wielu dziedzinach: polityka, medycyna czy sport. Ja zajmę się rozpatrywaniem zachowania mediów jeżeli chodzi o sportowców.
 W polskich mediach jeśli chodzi o sport często następuje zjawisko faworyzacji polskich sportowców. I tu mnie boli. Polska to nasza ojczyzna owszem. Jednak od dziennikarza dobrego wymaga się obiektywności i nie forsowania własnych opinii w sposób bezpośredni, a pośredni. Przykład faworyzacji polskich sportowców: Weźmy na tapetę Roberta Kubicę. Owszem cieszyć się trzeba z tego, że to pierwszy Polak w Formule 1. Jednak polskie media za bardzo go przeceniają i doceniają. Kubica to owszem znakomity kierowca. Ale on jest jeszcze młody i należy zrozumieć, że na jego sukcesy jeszcze nadejdzie czas (życzę mu, aby odnosił ich jak najwięcej), a nie jak myślą polskie media - od razu. Do tego polskie media myślą, że Kubica ma wyższe umiejętności niż ma naprawdę. Kiedy Kubica skończy odnosić te sukcesy, polskie media się od niego odwrócą i będzie tak jak z Adamem Małyszem: Najpierw cała telewizja, całe radio i prasa go wychwalały za sukcesy. A co się stało kiedy  Małysz stracił formę co było naturalnym efektem jego wieku? Od razu krytyka. Nasze media nie potrafią zrozumieć, że nie tylko Polacy chcą wygrywać, bo inni mają także taką wolę. W przypadku piłki nożnej na kogo idzie cała wina po nieudanych mistrzostwach? Na trenera. Odpowiedzialność za porażkę ponosi zarówno zespół i trener. Przypadek trenera piłkarskiej reprezentacji Polskiej w latach 2003-2006 Pawła Janasa jest trochę inny. Wtedy zwalono na niego słusznie odpowiedzialność, bo jego słowa przed mundialem Biorę całą odpowiedzialność na siebie zgubiły go. Obecnie polska reprezentacja piłkarska ma naprawdę znakomitego szkoleniowca jakim jest Leo Beenhakker, który szkolił się u samego Rinusa Michelsa. A wracając do mediów, to próbują one wmówić jakich to mamy dobrych sportowców. Często jednak się mylą, ze względu na przecenianie zawodników. Robert Kubica to jeden z wielu przypadków. Myślę, że na tym możnaby zakończyć przemyślenia dotyczące mediów, a sportu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wojna rosyjsko-gruzińska

wtorek, 12 sierpnia 2008 15:31

Ostatnio było o tym naprawdę głośno. Chodzi o atak Rosji na Gruzję. Rosja myślała, że skoro trwa w najlepsze olimpiada w Pekinie to nikt na jej poczynania nie zwróci uwagi. Jednak gorzko się przeliczyła; co więcej wszystkie media zamiast mówić o olimpiadzie w Pekinie, całą swoją uwagę skupiły na Rosji. Olimpiada w Pekinie przestała mieć znaczenie. W jednym z wywiadów premier Rosji Władymir Putin przyrównał prezydenta Gruzji Micheil Saakaszwiliego do...Adolfa Hitlera. Zachowanie Putina było delikatnie ująwszy nie na miejscu. Co więcej Rosja nie powinna atakować niepodległego Państwa. Dzisiaj prezydent Francji Nicola Sarkozy ma nawoływać do zaprzestania wojny. Tak też uczynił papież Benedykt XVI. Co na to Polska? Lech Kaczyński ma rozmawiać dzisiaj z Micheilem Saakaszwilim. Polska powinna poszukać sprzymierza wśród państw nadbałtyckich takich jak Estonia, Białoruś, Słowacja, Czechy Dania czy Norwegia, bo sama Ukraina to za mało. Na Białoruś nie mamy co liczyć, bowiem to jak są traktowani Polacy na Białorusi to po prostu przechodzi ludzkie wyobrażenie. Do tego dochodzi jeszcze prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko. Jakby tego było mało Białoruś ma za sobą Rosję. Polska niepotrzebnie szuka sojuszników na Zachodzie (Anglia, Francja etc.) bo nasi zachodni sąsiedzi udowodnili już w przeszłości, że są gołosłowni (Francja i Anglia przed II wojną światową deklarowała Polsce pomoc, jednak były to obiecanki-cacanki). Na sprzymierzu z USA, też nie mamy co liczyć, bo USA się nami bawi: do tej pory nie zniosło wiz dla Polski, polskie wojska stacjonują w Iraku jako jedyne zagraniczne wojska. A co my mamy w zamian od USA? Nic. Blokada ustawienia tarczy antyrakietowej stawia nas w dwojakim świetle: z jednej strony jesteśmy bardziej bezpieczni ze względu na nią, a z drugiej mocniej zagrożeni atakami terrorystów, a blokada ustawienia tarczyrakietowej wydaje mi się zarówno zła jak i dobra. Jeżeli USA chce liczyć na naszą pomoc to Polska powinna przede wszystkim postawić twarde warunki: Znieście wizy dla Polaków, my wam pomożemy. Jednak polski rząd za bardzo stara się zbliżyć do USA. A co USA na konflikt w Gruzji? Otóż nic. Dlaczego? USA jest w dużej mierze uzależnione od Rosji np. handel, handel morski. Opowiedzenie się USA po stronie Gruzji może skutkować dla USA bardzo dużymi stratami finansowymi. W takim razie po co powstało ONZ? Bo najwyraźniej dla USA bardziej liczy się kasa niż pokój na świecie, a w końcu po coś stworzył tą Organizację Narodów Zjednoczonych. Rosja jest uzależniona od USA w takim samym stopniu jak USA od niej. Dla krajów nadbałtyckich sytuacja, zajęcie stanowiska w tej sprawie jest niezwykle ciężkie: Wystarczy, że Rosja zakręci kurek z gazem i miliony osób pozostaną bez podstawowych środków do życia. Gruzja także nie jest bez winy: W końcu w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 zaatakowała Osetię Południową, co spowodowało tzw. II wojnę w Osetii Południowej. Jednak nie zamierzam zająć się tutaj sprawą II wojny w Osetii Południowej. A wracając do tematu: Siły zachodnie czyli głównie Francja i Anglia boją się stanowczych działań ze względów czysto gospodarczych. W końcu Rosja to kraj dość biedny, ale dysponujący poteżną bronią: gazem. Gruzja z kolei dysponuje ropą naftową, co wywołuje konflikty, choć często nie objawiające się bardzo wyraźnie po czyjej stronie stanąć: Rosji czy Gruzji. Jakby nie patrzeć gaz w codziennym użytku znaczy więcej niż ropa naftowa. Jak już wyżej wspominałem Polska powinna poszukać sobie sojuszników wśród państw nadbałtyckich i znaleźć alternatywne źródło gazu. Sama Ukraina czy Czesi to zdecydowanie za mało. Co więcej w Rosji nie powinni rządzić p. premier Putin i p. prezydent Dmitrij Miedwiediew, skoro dopuszczają do takich rzeczy. Będę starał się na bieżąco informować w tym temacie. To tyle.
Alden


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Informatyka i niektóre jej rozgałęzienia

wtorek, 05 sierpnia 2008 20:10

Informatyka - pojęcie dość ogólne, jednak przez laików najczęściej stosowane do określenia nauki o wszystkim co z komputerem jest związane. Mało kto zdaje sobie sprawę, że informatyka dzieli się na wiele mniejszych dziedzin. Ze względu na to, że ja niektórymi dziedzinami informatyki się interesuje i się na nich nie znam to nie będę ich opisywał. Generalne dziedziny, któryrmi interesuje się jeśli chodzi o informatykę to:
Sprzęt - dział informatyki poświęcony zagadnieniom związanym z sprzętem komputerowym, czyli przedmioty takie jak: twardy dysk, klawiatura, monitor, mysz, drukarka, skaner czy głośniki, płyty główne  itp.
Pamięć masowa - dział powiązany z działem sprzęt, aczkolwiek dziedzina ta zawęża się w porównaniu z dziedziną sprzęt, dział pamięć masowa jest poświęcony jedynie urządzeniom takim jak: napędy CD,DVD (napędy optyczne), twarde dyski (nośnik magnetyczny) czy pamięci półprzewodnikowe (pozbawione elementów mechanicznych) USB i karty pamięci.
Systemy operacyjne - poddziedzina oprogramowania zajmujący się wszelkimi zagadnieniami związanymi z systemami operacyjnymi takimi jak: stabilność, kompatybilność, zarządzanie aplikacjami etc.
Przeglądarki internetowe - jw. poddziedzina oprogramowania, zajmujący się kwestiami związanymi z przeglądarkami internetowymi takimi jak: obsługa formatów HTML, XHTML, protokołów np. HTTP, obsługa tzw. wtyczek do przeglądarek itp.
Gry komputerowe - jak sama nazwa mówi jest to poddziedzina oprogramowania zajmujący się kwestiami związanymi z grami komputerowymi.
Komunikatory internetowe - również jest to poddziedzina oprogramowania, a zajmuje on się kwestią komunikatorów internetowych np. GG, AQQ. A ściślej to zajmuje się pracowaniem i udoskonalaniem komunikatorów internetowych np. przez coraz nowocześniejsze standardy idące z duchem czasu.
Internet - jest to poddziedzina sieci komputerowych i poświęca się zagadnieniom związanym z jego funkcjonowaniem, czy bezpieczeństwem.
Sieć komputerowa - główna i najbardziej rozwinięta, a zarazem także najogólniejsza dziedzina sieci komputerowych, zajmująca się np. udostępnianiem plików czy drukarek w sieci, dziedzina ta skupia się głównie na wymianie danych między sobą.
Bezpieczeństwo teleinformatyczne - jedna z najciekawszych i najbardziej przydatnych dziedzin informatyki. Jest to dziedzina z pogranicza telekomunikacji i informatyki. Zajmuje się on szacowaniem i kontrolą ryzyka związanego z korzystania z komputerów, sieci komputerowych, a także używaniem narzędzi informatycznych do zabezpieczenia przed kradzieżą danych np. bankomatów.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Linux: Droga do odmiany czy nowych kłopotów?

wtorek, 29 lipca 2008 22:45
Linux - jest to system operacyjny, oparty na jądrze monolitycznym. Jego twórcą jest Linus Torvalds. Wielu użytkowników Microsoft Windows niezadowolonych z produktów serwowanych przez koncern z Redmond szuka alternatywnego systemu operacyjnego. Wybór najczęściej pada na Linuxa. Pomimo tego, że większość osób korzystających z Linuxa jest z niego zadowolona, to jednak lepiej aby nowi potencjalni użytkownicy Linuxa wiedzieli kilka rzeczy na jego temat. Przede wszystkim: Linux nie jest tak łatwy w konfiguracji jak się wydaje, zaś Windows - przeciwnie. Punkt dla Windows. Wiele programów i gier nie wspiera systemów Linux, dlatego aby uruchomić je pod Linuxem najczęściej potrzebne jest Wine czyli emulator, który pozwala na uruchamianie Windowsowych aplikacji pod Linuxem. Kolejny punkt dla Windows. Stabilność - w tej kwestii, akurat niewielką przewagę ma Linux, tak więc 2:1 dla Windows. Mogące wystąpić potworne komplikacje z instalacją niektórych części sprzętowych takich jak: modem, router itd. Tak więc kolejny punkt dla Windows.  Systemy Linux gorzej także radzą sobie z wieloma sprawami, w których Windows nie ma równych takich jak: prostota w konfiguracji oprogramowania, kompatybilność, a przede wszystkim - urządzenia takie jak modemy, routery, czy karty graficzne, ale w sposób pośredni (o tym będzie za chwilę) są robione przede wszystkim pod system Windows, głównie Windows XP i Windows Vista. Co do kart graficznych - sam Linux jest w stanie obsłużyć kartę graficzną. Schody zaczynają się dopiero w momencie, gdy potrzeba sterowników, których pod Linuxa mimo wysiłku programistów brakuje. Dlatego wszystkich użytkowników Windowsa przestrzegam aby przemyśleli czy warto jest zmieniać system na Linux. Używałem wielu jego dystrybucji (m.in. Ubuntu, Debian, Red Hat, Fedora) i na tych systemach problemy z kompatybilnością i konfiguracją opogramowania były dla mnie dużo większe niż na Windows. Ani Linux, ani Windows do idealnych systemów nie należą, ja ogółem preferuję Windows, co nie zmienia faktu, że nie jest to system idealny. Główną kwestią, w której Linux wygrywa nad Windowsem to stabilność. Każdy ma swoje zdanie i ma do tego prawo, oraz każdy używa tego co mu odpowiada. Jednak wybrednym "Windowsiarzom" odradziłbym przesiadkę na Linuxa, bo wtedy mogą, zaznaczam mogą się pojawić kłopoty, ale nie muszą. Większość Linuxiarzy to osoby zaczynające przygodę od Windows, więc mające o nim także jako-takie pojęcie. Nie będę się zajmował kwestią tego co Linuxiarzom się nie podoba w Windows - bynajmniej na razie. Podobnie jak i tym, że dzisiejszego wieczora starałem się tym wpisem ustrzec przed ewentualnymi nowymi kłopotami.
Alden
Podziel się
oceń
0
2

komentarze (8) | dodaj komentarz

Można oszaleć

piątek, 25 lipca 2008 11:07
I to dosłownie, można oszaleć..Ale czemu? Na pewno nie przez kochaną Vistę czy brak czasu. Oszaleć można z tymi kobietami...Dlaczego? Dlatego, że ta kobieta, o której piszę jest istotą nader cwaną ;/ Po prostu zwariować można i tyle. Czemu nader cwaną? Bo raz, że się kłóci, że ma rację, kiedy jej nie ma, dwa chyba mną manipuluje i mnie wykorzystuje, a ja fierfek najwyraźniej nie zdaję sobie z tego sprawy ;/ Matko jedyna, chyba Świecie mnie czeka...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Przyjaźń po zerwaniu

poniedziałek, 21 lipca 2008 23:20
To czym jest przyjaźń każdy wie i nie trzeba tłumaczyć. Przyjaźń jednak należy podzielić na dwie zasadnicze grupy, różniące się od siebie:
1. Normalna - charakteryzuje się ona zaufaniem obu stron, mówieniem o własnych problemach, spędzaniem ze sobą czasu, przyjemnością z bycia z drugą osobą.
2. Po zerwaniowa - jest to zupełnie inny rodzaj przyjaźni; następuje ona po miłości i charakteryzuje się tym, że nie mówi się już tej osobie co cię trapi, co cię męczy, a nawet jeśli to nie mówisz tego w takim stopniu, aby nie sprawić wrażenia, że chcesz odzyskać swoją byłą połówkę, w obecności tej osoby nie wraca się do tego, że kiedyś było się razem, ale to zostaje w świadomości, nawet przy tej drugiej osobie i taka rzecz zostanie w psychice na zawsze, bez względu czy dalej się tęskni za tą osobą czy nie - chodzi o sam fakt, źe kiedyś było się z tą osobą, można było liczyć na jej wsparcie, na pomoc i ochronę. W powiedzeniu Czas leczy rany jest dużo prawdy: po jakimś czasie zapomni się o bólu, który się czuło po stracie ukochanej osoby, a jeśli teraz ma się kogoś innego to przyjaźń z taką osobą zupełnie wystarczy. Na koniec tematu: jeśli się z kimś zrywa mówi mu się to prosto w oczy. Alden
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

W końcu..

poniedziałek, 21 lipca 2008 22:41
Tak, w końcu piszę coś na blogu. Mimo, że ostatni wpis był w sobotę, to jednak ostatnio piszę zdecydowanie rzadziej. Powód jest prosty: mimo, że wakacje trwają nie mam czasu. Głównie przez swoją dziewczynę, ale to dłuższa historia. Nie mogę w każdym razie jej teraz zostawić. Poza dziewczyną mam też pracę. Jutro czyli we wtorek 22.07.08 po raz pierwszy od ładnych paru dni (wyłączając niedziele oczywiście :P) mam wolne. Akurat na szczęście ten tydzień mam dość napięty grafik, bo potem idę w środę, czwartek i piątek do pracy, ale przyszły tydzień to praktycznie luz: do pracy idę w poniedziałek, wtorek i piątek, zaś środa i czwartek = wolne. W życiu niestety tak bywa, że wskutek wielu obowiązków trzeba niekiedy zrezygnować z jakiejś przyjemności lub ją ograniczyć - w moim przypadku ograniczenie to rzadsze notki na blogu, zaś zrezygnowałem z gry w piłkę, bo zwyczajnie brakuje czasu :/ Niedługo również zamierzam zrobić sobie licencję ochroniarza drugiego stopnia, uprawniającą do posiadania broni. To be continued Alden.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Deszczyk + coś jeszcze..

sobota, 19 lipca 2008 21:13
Sobota - czy wakacje czy szkoła jest ona dniem wolnym. Mi się akurat dzisiaj przejażdżek autobusem zachciało. Niestety kultura pana kierowcy autobusu linii nr 67 jadącego w stronę "Przemysłowej" pozostawiała wiele do życzenia. Kiedy dojeżdżał on wraz z kierowanym przez siebie 67 na Przemysłową zaczęło padać. Kultura tego pana pozostawia wiele do życzenia, bo raz że na Przemysłowej 67 ma ten sam przystanek w drugą stronę (Dworzec PKP) to się rozpadało i kierowca wyprosił wszystkich z pojazdu do czasu gdy podjedzie dwa metry dalej. Kiedy zbliżała się godzina odjazdu 67 z Przemysłowej (11:44) zaczęło padać. W drugą stronę jak wracałem kochany kierowca dwukrotnie wszczął fałszywy alarm nt. kanarów. Kiedy dojechałem do Dworca PKP przesiadłem się na 79, ażeby dojechać do domu rozpadało się na dobre + burza. Kiedy wysiadałem z 79 na właściwym dla mnie przystanku to po prostu lało..miałem całe buty mokre ;/. A wszystko przez to, że zachciało mi się włóczenia autobusami..Na zakończenie: Fierfek. I teraz takie pytanie do Was: Jak tu się nie wściec? Fierfek do sześcianu i tyle.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Refleksja..

czwartek, 17 lipca 2008 10:51
Ostatnio zajmowałem się głównie refleksjami osobistymi i na temat systemów Windows. Dzisiaj zajmę się refleksją nad zupełnie czym innym - mianowicie na temat..działania kawy na organizm człowieka.
 Osobiście zaliczam się do zwolenników kawy i nie wyobrażam sobie, dnia bez kawy (ok. 2 łyżeczki). Kawa w umiarze czyli pita ok. raz - dwa razy dziennie z 2 łyżeczek, jest pomocna: chwilowo podnosi IQ, poprawia koncentrację i pobudza. Te efekty są efektami krótkotrwałymi, bo działają do kilku godzin (od 2 do 5 w zależności od organizmu).
 Długotrwałymi efektami działania kawy są: chroni przed marskością wątroby, zmniejsza ryzyko przed chorobą Parkinsona, dotlenia organizm, zmniejsza ryzyko wystąpienia kamicy żółciowej, zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II, Zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita i wątrob, zwiększa efektywność środków przeciwbólowych, Jest głównym przeciwutleniaczem w diecie osób spożywających niewiele owoców i warzyw.
Kawie także nie udowodniono, żadnych związków pomiędzy jej spożywaniem, a wzrostem ryzyka zachorawania na udau mózgu i choroby serca,  nie udowodniono również żadnych związków pomiędzy spożywaniem kawy, a chorowaniem na nadciśnienie. Nie powoduje ona silnego uzależnienia psycho-fizycznego, po jej odstawieniu mogą przez najdalej 2 dni występować bóle główy, senność czy złe samopoczucie.
  Mimo wszystko nie należy zapominać o negatywnych właściwościach kawy takich jak: ogólne rozdrażnienie w przypadku zbyt dużej konsumpcji kofeiny, może prowadzić do próchnicy, utrudnia zasypianie (w nocy głównie po to piją ją np. lekarze).
 Nie należy również spożywać kawy w przesadnych ilościach - jedna góra dwie filiżanki kawy na dzień wystarczą, do zadziałania jej pozytywnych właściwości.  Na zakończenie: Kawa w umiarze nigdy nie zaszkodzi, zaś w nadmiarze może doprowadzić do śmierci.
 Mimo, że jestem zwolennikiem kawy to w tym wpisie starałem się ją w miarę neutralnie ocenić.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Mój pulpit

środa, 16 lipca 2008 14:24
Dla ciekawskich i chcących zobaczyć wygląd Visty, dam tu linka do mojego pulpitu: http://img410.imageshack.us/my.php?image=vistascreenas7.jpg
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Refleksja

poniedziałek, 14 lipca 2008 18:50
Ostatnio zajmowałem się refleksją na temat Windows Vista i Midori. Dzisiaj zajmę się refleksją na temat Windows XP, uchylę trochę z jego przeszłości, przedstawię obecną sytuację i jego przyszłość.

Początek - od wczesnych wersji do wydania

  O Windows XP zaczęło być trochę głośniej pod koniec roku 1999 - wtedy jeszcze projekt ten był znany pod nazwą Windows Neptune. Ostatecznie jednak zrezygnowano z Neptune, a na początku roku 2000 (marzec) projekt prac nad Windows XP został ochrzcony nazwą kodową Whitsler. Kompilację 2223.1 datowaną na kwiecień 2000 można było obejrzeć na konferencji Windows Hardware Engineering Conference.
 W drugiej połowie roku 2000 Whistler zaczął pojawiać się w wersjach beta - właśnie w jednej z wersji beta, MS zaczął pracować nad zmianą wyglądu Menu Start znaną użytkownikom Windows od czasów Windows 95 i późniejszych. 13.07.2000 Kompilację 2250 jako pierwszą przekazano beta-testerom (beta tester to osoba odpowiedzialna za testy we wczesnej fazie projektu).
05.02.2001 MS ogłosił nazwę systemu operacyjnego znanego do tej pory pod nazwą Whitsler. Nową nazwą był Windows XP gdzie XP to akronim od angielskiego experience czyli doświadczenie. 24.07.2001 MS ogłosił, że powstanie kolejna przejściowa wersja Windows, o nazwie kodowej Longhorn (ostatecznie Windows Vista), która zastąpi właśnie rozwijany system Windows XP.
25.10.2001 - dla użytkowników Windows XP jest to data dość ważna, bowiem wtedy system Windows XP trafił na półki sklepowe.

2001 - 2004 Trudne początki: XP z Service Packami i bez nich

Windows XP zaraz po wydaniu był systemem bardzo niestabilnym, słabo kompatybilnym i mocno niedopracowanym (porównywalnie z Vistą dzisiaj). Na początku był on wielką porażką MS: użytkownicy zniesmaczeni nowym produktem koncernu z Redmond, albo wracali do starszych wersji Windowsa (Windows 98, Windows ME, Windows 2000), albo zmieniali system na inny np. Linux. Kiedy MS ogłosił, że pracuje nad dodatkiem Service Pack w sercach zwolenników MS zatliła nadzieja, a w sercach sceptyków gadki pokroju, że SP 1 i tak nic nie wniesie. Jednak beta-testy SP 1 przebiegały pomyślnie i tak oto 09.09.2002 w niecałe 12 miesięcy po wydaniu Windows XP w internecie pojawił się Service Pack 1. Wniósł on obsługę dysków twardych do ponad 128 GB, naprawił błąd z funkcjonowaniem USB w wersji 2.0 i zablokował 2 główne numery używane do ominięcia aktywacji systemu. Windows XP z SP 1 był systemem zdecydowanie stabilniejszym i lepszym, jednak dalej panowało dość sceptyczne nastawienie. Wydanie Service Pack 2 do Windows XP dnia 06.08.2004 spowodowało dopiero zmianę nastawienia do tego systemu,

Windows XP 2004 - dziś

 Po wydaniu dodatku Service Pack 2 do Windows XP, który wniósł do niego wiele zmian takich jak Zapora systemu Windows,
jego stabilność, kompatybilność i wydajność. Ponad 2 letnia praca Microsoftu nad dodatkiem SP 2 do Windows XP opłaciła się - dzisiaj jest to system ogółem najlepszy ze wszystkich systemów spod znaku okien. Wszystkie działania Microsoftu w kierunku poprawienia systemu Windows XP spowodowały duże zainteresowanie produktem Microsoftu przez klientów i firmy, poprawienia jego opinii itd. Nie należy jednak zapominać o złych stronach tego zabiegu - do takiej zalicza się dzisiejsze postępowanie MS w stosunku do klientów - 30.06.2008 Windows XP został wycofany ze sprzedaży, mimo że wsparcie dla Windows XP z dodatkiem SP 2 zakończy się 13.07.2010. W międzyczasie, a dokładniej w kwietniu 2008 roku MS wydał ostatni dodatek do Windows XP - Service Pack 3, który nie wniósł za wiele nowego, aczkolwiek opłaca się go mieć moim zdaniem.

Windows XP - przyszłość

Nie ma się co oszukiwać, że era Windows XP powoli dobiega końca - system ten ma już prawie 7 lat, a od zeszłego roku w sklepach gości Windows Vista. Pomimo, że XP to system dalej dość powszechnie używany, nieuchronnie zbliża się jego koniec i niedługo w naszych komputerach zagościć będzie musiał albo Windows Vista albo Windows 7. Era XP dobiega końca, ponieważ już widać przesłanki ku temu: przy nowszych urządzeniach nie ma już sterowników do XP, nowsze gry wymagają już Direct 10, a jak twierdzi MS Windows XP nie podoła środowisku DirectX 10. Wszystko to przyczynia się do tego, że moim zdaniem Windows XP ma jeszcze szansę bytu przez około rok, najdalej dwa lata.
  W powyższym artykule starałem się w skrócie przybliżyć Windows XP: jego historię, trudne początki, obecną sytuację i przyszłość. To tyle.
Alden
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Szczęśliwy Fierfek

poniedziałek, 14 lipca 2008 17:50
No właśnie..Fierfek i to szczęśliwy. Tylko czemu? Fierfek to dlatego, że zbliża się 8 miesięcy jak jestem ze swoją dziewczyną (to bd w czwartek) i nie mam pomysłu na przent, a szczęśliwy to to, że to już będzie 8 miesięcy, mm jak ten czas leci. Właśnie..niekiedy za szybko, a ja na ostatni moment myślę, coby tu kupić ukochanej. Po imprezie brata było cool :D. Ale nie o tym ten post - do czwartku tylko 3 dni i tu totalny brak pomysłu ;/. Jak ktoś ma pomysł co jej kupić to pisać w komentarzach lub na gg albo i nawet osobiście.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Midori

wtorek, 08 lipca 2008 13:52
Pisałem kilka dni temu o tym, że Midori ma być następcą Windows 7. Dzisiaj przeczytałem ten artykuł: http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Midori-nastepca-Windows-7-i-Windows-8,wid,10129418,wiadomosc.html - z, którego wynika, że Midori nie ma być następcą Windows 7 a Windows 8. Pozostaje pytanie: Jak będzie nazywał się następca Windows 7 - czy będzie to Windows 8 czy Midori. Jeśli będzie to Midori, ponad 20 letnia era Windowsa dobiegnie końca, na rynek wejdzie Midori, a o Windows, który jakby nie patrzeć wniósł wiele do rozwoju informatyki będzie się mówić tak jak o Comodore czy starej Amidze. Jeśli będzie to Windows 8 wtedy Windows jeszcze zostanie na rynku. Prędzej czy później era Windowsa dobiegnie końca, a w Windows 7 planuje wprowadzić się takie elementy jak: zamknięte środowisko, które blokowałoby każde szkodliwe działanie aplikacji dla systemu, pozbycie się przycisku Menu Start wprowadzonego w Windows 95. Pozostaje jednak pytanie jak nazywał się będzie następca Windows 7 - czy będzie to Windows 8 czy Midori oparty na zupełnie nowym jądrze. Bez względu na to czy odejście od nazwy Windows będzie się podobać czy nie, o tym zdecyduje MS. Oczywiście musi się liczyć z konsekwencjami takimi jak: odejście klientów od Windowsa do Linuxa jako gest protestu, zmniejszenie udziału ich produktów na rynku, a co za tym idzie - znaczne obniżenie zysków dla MS. Odejście od nazwy, do której przyzwyczaiło się klienta może wywołać różne reakcje, wolałbym raczej aby Windows żył tak długo jak to tylko możliwe, bo kiedyś i tak era Windows dobiegnie końca, więc z drugiej strony można bronić takiego punktu widzenia jak to, że MS przyspiesza coś co i tak się stanie. Kiedy w 1996 dostawałem swój pierwszy komputer z Windows 95 nie spodziewałem się, że MS pójdzie tak daleko naprzód w rozwoju informatyki i systemów operacyjnych. Bez względu czy ktoś lubi MS czy nie, przyznać musi, że firma ta ma duży rozwój w informatykę na przełomie lat 90 i początków XXI wieku. MS może też chce zmienić nazwę z Windows na Midori ze względu na chłodne przyjęcie ich najnowszego systemu operacyjnego - Windows Vista, ostatnio m.in. Intel ogłosił, że nie zamierza używać Visty, oraz że czekają na premierę Windows 7. Jak potoczy się historia? Poczekamy - zobaczymy.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

"Koniec Windowsa"

sobota, 05 lipca 2008 19:05
Przeczytałem właśnie http://nt.interia.pl/komputery/news/powstaje-nastepca-windowsa,1140480,1010 a także: http://forum.dobreprogramy.pl/viewtopic.php?f=6&t=254834 aż w głowę zachodzę..Jak system Windows może zostać zastąpiony przecz coś o nazwie Midori? Oczywiście historia nie może trwać wiecznie i kiedyś koniec Windowsa i tak nadejdzie, ale po co na siłę to przyspieszać? Poza tym Windows nie korzysta z rozwiązań z lat 60, 70 czy 80, a także jest systemem nie jak podaje Interia 30 letnim, a 20 letnim - pierwsza wersja Windows ukazała się w 1985, ale wracając: Nie widzę sensu w zamianie nazwy Windows na Midori, bowiem wystarczy tylko przenieść rozwiązania jądra Singularity do jądra NT, a system dalej mógłby pozostać taki sam. Visty nikt ciepło nie przyjął, główne zarzuty do niej to: duże wymagania sprzętowe, postępowanie monopolistyczne, brak kompatybilności i stabilności. Windows XP w październiku 2008 skończy 7 lat i MS za bardzo przyzwyczaił klientów do tego systemu. Ogółem niezbyt prawdopodobny wydaje mi się pomysł, że Windows zostanie zastąpiony przez Midori, bo jakby nie patrzeć - MS spory wkład w rozwój informatyki wzniósł. Ale czas pokaże, do premiery Windowsa 7 jeszcze około 2 lat, a tymczasem nadal używa się XP.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Testy Ubuntu

sobota, 05 lipca 2008 18:54
W końcu zdecydowałem się przetestować coś zupełnie innego niż Windows: Ubuntu czyli jedną z dystrybucji Linuxa. Ubuntu w przeciwieństwie do Windowsów opiera się głównie na trybie tekstowym, nie graficznym, aczkolwiek również znajduje się tam tryb graficzny. Ubuntu jak na razie jest dla mnie na etapie testów, bowiem nie znam jeszcze dość dobrze tego systemu, jednak zainteresowałem się Ubuntu na tyle, że zacznę testować tę dystrybucję od niedzieli, kiedy będzie więcej czasu i kiedy nie będę obżarty po imieninach matki.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  11 045  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 11045

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl